– Pani, nazywam się Cinceros i z polecenia szlacheckiego rodu Umajjadów moja rodzina od wieków sprawuje piecze nad Mechanizmem, który znajduje się w piwnicy mojego domu.
Konstancja podeszła do mechanizmu i szybkim ruchem przekręciła dwie niewielkie dźwignie.
Nagle wszystkie miedziane i szklane elementy zaczęły wibrować, a w środku największego hebanowego naczynia mechanizmu pojawiło się niebieskie światło.
Wewnątrz obszernej piwnicy rozchodził się złowieszczy pomruk wiatru, a kurz uniesiony z posadzki tańczył pod sufitem sarabandę.
Zaniepokojony Cinceros wyszedł z piwnicy pozostawiając na ścianie zapaloną latarnię. Jego rodzina pakowała najcenniejsze rzeczy przygotowując się do ucieczki najprawdopodobniej do Jerozolimy. Pozostało im już niewiele czasu na opuszczenie domostwa.
Konstancja zmieniając położenie kilkudziesięciu pokręteł i zębatek wprawiła w ruch kolejne elementy mechanizmu, w tym szklaną głowicę, która rozsunęła się ukazując w całej okazałości bijące światło z wnętrza hebanowej trumny.
Po kilku godzinach mechanizm był już gotowy do pracy.
Konstancja wyjęła z piwnicznej skrytki zielony flakonik opisany jako „Senior Alvaro de Nurba” i umieściła go na specjalnej podstawce. Gęsty płyn z flakonika przelał się przez plątaninę szklanych rurek mechanizmu przyjmując różne barwy. Po chwili w świetle hebanowego naczynia w gęstwinie jasnozielonej mgły wyłoniła się postać seniora Alvaro.
– Brawo Konstancjo – powiedział na przywitanie – perfekcyjnie opanowałaś sztukę przemiany substancji przy pomocy owego mechanizmu. Wywołałaś moją cielesność wręcz bezbłędnie – Alvaro, z pewnym zdziwieniem ale pełen dumy, spoglądał na swoje ręce i nogi.
– Senior – nie mamy zbyt wiele czasu, a jakże wiele pytań zaprząta moją głowę.
– Droga Konstancjo, wywołałaś mnie z tego oto płynu, który wypełniał flakonik. Wiedz, że mechanizm ten umożliwia nie tylko bezcielesne podróże w przestrzeni ale i w czasie. Wielu myślicieli, odkrywców, filozofów, matematyków, a także osobistości sztuki znajduje się w płynnym stanie czekając na przywrócenie do życia w następnych stuleciach. Leonardo da Vinci, Rafael Santi, Tomas Morus, Michaele d’Angelo czy Vasco da Gama to tylko nieliczni z rzeszy naszych braci, którzy jeszcze niejednokrotnie na przestrzeni wieków dadzą upust swojej doskonalej kreatywności w imię rozwoju ludzkości i postępu. Jako ze Inkwizycja depcze nam po pietach zapraszam Cię do wnętrza mechanizmu gdzie wspólnie przejdziemy przemianę. Moi jerozolimscy współpracownicy czekają już na możliwość wywołania naszej cielesności w bezpiecznym miejscu.
Po tych słowach Konstancja i Alvaro de Nurba zniknęli pod szklana kopułą hebanowego naczynia, a mechanizm zmieniając ich cielesność w płyn działał jeszcze przez chwilę. Do pustego domu przy Placu Świętego Andrzeja właśnie wkraczali Inkwizytorzy wraz z uzbrojonymi żołnierzami.
—————————————————————————


A.M.


Dodaj komentarz