Mechanizm 6/16

Po kilku dniach Konstancja wraz ze służbą i pozostałym dobytkiem zamieszkała w nowym domu, który składał się z dużego ogrodu z basenem otoczonego ceglanym murem, z 12 pokoi o rożnej kubaturze, 4 sypialni, 2 pokojów kąpielowych z czego jeden ze wspaniałym północnym widokiem na Alhambrę.

W domu znajdowało się też jedno bardzo dziwne pomieszczenie. Znacznie większe niż pozostałe, pozbawione podłóg i sufitów. Na jego środku umieszczone było olbrzymich rozmiarów urządzenie mechaniczne niewiadomego zastosowania. Mnóstwo kół zębatych, pokręteł i dziwacznych szklanych elementów. Ten dość przerażający widok nieco zaniepokoił, a następnie mocno zainteresował Konstancję, gdyż nie widziała ona czegoś podobnego w żadnej hiszpańskiej manufakturze. Jako że sama już od wielu lat zajmowała się mechaniką i konstrukcją maszyn na potrzeby wielu branży (w tym tekstylnej, papierniczej, inkaustniczej, drewnianej) starała się odgadnąć zastosowanie tego mechanicznego monstrum.

Codziennie odwiedzała to pomieszczenie, przyglądała się, rozmyślała, szkicowała, wertowała książki traktujące o mechanice, przesiadywała godzinami do późnych godzin wieczornych. Nawet do tego stopnia, że służący Pacheko często po całym dniu przynosił jej wieczorem gorącą strawę i z debilnym wyrazem twarzy spoglądał na wielki mechaniczny galimatias.

—————————————————————————

A.M.

Komentarze

Dodaj komentarz