Informacje

W celu skorzystania z Internetu należy zazwyczaj wyciągnąć z kieszeni smartfona i uruchomić odpowiednią aplikację. W Hawanie na Kubie jest to nieco bardziej skomplikowane ponieważ trzeba zakraść się do jednego z kilku czynnych jeszcze hoteli przeznaczonych dla gości zagranicznych. Tam przy odrobinie szczęścia i odpowiedniej zasobności portfela (ceny liczone w dolarach- ok. 1,5 miesięcznej pensji przeciętnego Kubańczyka za 1 min. połączenia internetowego!) możemy uzyskać podgląd na to co jest publikowane na ogólnie dostępnych światowych portalach informacyjnych.

Przeciętnego Kubańczyka nie stać na taki komfort więc zadowala się przemówieniami Fidela (archiwalnymi) i Raula Castro (bieżącymi) w kubańskiej telewizji państwowej lub ich późniejszymi przedrukami w prasie.

Poza Kubą… i ewentualnie Koreą Północną dostęp do bieżącej informacji jest praktycznie nieograniczony. Każdy mieszkaniec globu ma natychmiastowy dostęp do dowolnej wyprodukowanej informacji i nieskończonych danych z każdej dziedziny życia.

Ale czy ten Pospolity Mieszkaniec Globu (PMG) czasami zastanawia się nad jakością informacji, którą konsumuje? Może i się zastanawia, ale i tak nie posiada odpowiednich narzędzi aby to ocenić. Pozostaje mu jedynie zdrowy rozsądek i własna subiektywna ocena sytuacji.

PMG jest codziennie zalewany setkami tysięcy idiotycznych, zmanipulowanych informacji.

Wśród ok. 2% faktów i poprawnych opinii reszta to niezliczone ilości celowych kłamstw, niecelowych przekłamań, półprawd, a także cała masa nieistotnych bzdur.

Przykłady tytułów postów zamieszczonych na głównych portalach internetowych w Polsce w okresie jednego tygodnia:

„Mały penis może być problemem zarówno dla kobiet jak i mężczyzn”.

„Hanka uległa Schetynie. Kulisy rozmów”.

„Ten strój rozpala wyobraźnię. Znów pokazała za dużo”.

„Papuga drzemała w łóżku. Jej reakcja sprawi, że będziecie skręcać się ze śmiechu”.

„Karetka wypadła z drogi, a pacjentka zniknęła bez śladu”.

„Stoimy w obliczu zagrożenia na niespotykaną skalę. Koniecznie przeczytaj”.

„Weź pożyczkę od ręki”.

„To niewiarygodne. Zobaczcie gdzie zwymiotował gwiazdor”.

„Rosja zaniepokojona postawą Korei Północnej”.

„Stany Zjednoczone zaniepokojone postawą Turcji”.

„Turcja zaniepokojona postawą Unii Europejskiej”.

„Niemcy zaniepokojone doniesieniami z Polski”.

„Jak mądrze karać psa”.

Ten Hawańczyk mieszkający na stałe na Kubie nawet nie wie, ile bezsensu omija go dzięki sprawnie prowadzonemu programowi izolacji informacyjnej oraz cenzurze tak skrzętnie realizowanej przez państwowe organy bezpieczeństwa.

Niedawno na Chmielnej zaczepił mnie pan Zdzisiek, który za drobną opłatą chciał sprzedać mi niezłego „newsa”. Po otrzymaniu dwuzłotowej monety wyjawił mi, że „…pojutrze abdykuje prezydent z przyczyn obiektywnych”.

Z lekkim zażenowaniem odpowiedziałem mu, że w Internecie piszą już o tym od tygodnia, na co Pan Zdzisiek pokiwał twierdząco głową i schował uczciwie zarobione pieniądze w kieszeni nieco wymiętolonych spodni. Po chwili zastanowienia dorzucił na odchodne (już całkiem za darmo): „No widzisz Pan, w Internecie zawsze pierwsi wszystko kurwa wiedzą!”.

A. M.

Komentarze

Dodaj komentarz