Mechanizm 7/16

Pewnego razu do drzwi domu przy San Salvador zapukał tajemniczy jegomość w czarnym długim surducie i podniszczonym kapeluszu. W rękach trzymał skórzaną teczkę z dziwnym nadrukiem na przedzie symbolizującym jakoby trójkąt lub niedokończoną piramidę.

Służący Pacheko wnet otworzył drzwi i wprowadził zmęczonego wędrowcę do biblioteki, w której czekała już Konstancja. Nieznajomy usiadł w fotelu i poprosił o pozwolenie wypalenia cygara. Konstancja chciała coś powiedzieć, ale nic nie rzekła, nieznajomy dobył więc z kieszeni cygara i zapalił je u lampy stojącej na stole.

– Droga Pani! – rozpoczął przybysz nie kryjąc swojego andaluzyjskiego akcentu – Nazywam się Lucio Enrique Arnanduzca. Przybywam z dalekiej Jerozolimy z przesyłką poleconą dla Pani od seniora Alvaro. To list oraz ta tajemna księga spisana odręcznie w trzech językach. Wiedza w niej zawarta posłuży ci Pani do uruchomienia mechanizmu, który znajduje się w tym domu. Senior Alvaro prosi o pośpiech.

A.M.

Komentarze

Dodaj komentarz